To właśnie takie wypieki lubię najbardziej – proste, domowe i ...
trochę przypadkowe 😋😄
Jeśli została Wam porcja przesmażonych jabłek po pieczeniu szarlotki (tak jak mi), mam na nie pyszny pomysł! 🍎 Zamiast chować je do lodówki z myślą „coś z nich później zrobię”, można zamienić je w miękkie, pachnące muffinki z kawałkami czekolady.
Proste, szybkie, mięciutkie po upieczeniu, będą idealnym dopełnieniem "małej czarnej" 😍👌
- 2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 cukier waniliowy 16g
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki oleju
- 2 jajka
- skórka otarta z 1 sparzonej cytryny lub kilka kropli aromatu cytrynowego
Dodatkowo:
- kilka łyżek przesmażonych jabłek/przecieru lub musu jabłkowego
- 2 łyżki wiórków czekoladowych lub posiekanej, gorzkiej czekolady
- trochę płatków migdałowych na górę babeczek
W jednej misce mieszamy ze sobą wszystkie suche składniki (mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy), a w drugiej wszystkie mokre (olej, mleko i jaja). Następnie mieszamy zawartość obu misek łyżką. Dodajemy skórkę cytrynową lub aromat i wiórki czekoladowe. Otrzymane ciasto nakładamy do wysokości 1/2 papilotki, na nie nakładamy po łyżeczce przesmażonych jabłek, i ponownie łyżkę ciasta. Na wierzch każdej muffinki sypiemy trochę pokruszonych płatków migdałowych. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni, na około 20-25 minut.
.jpg)







