Domowe ciastka to zaraz po cieście drożdzowym mój ulubiony wypiek 😍 Piekę je w różnych konfiguracjach smakowych, w różnych kształtach i z różnymi nadzieniami. Odpowiednio zabezpieczone (u mnie w metalowej puszce) wytrzymają nam spokojnie cały tydzień. Tym razem upiekłam czekoladową wersję moich ulubionych ciastek na krupczatce. Są przepyszne, z każdym dniem chyba smaczniejsze! Nie wałkowałam ciasta bardzo cienko, bo lubię takie trochę grubsze ciasteczka. Jeśli wolicie cienkie, rozwałkujcie bardziej ciasto przed wycinaniem kształtów.
Patrzę na nie, i ... buzia sama mi się uśmiecha 😀, bo uśmiech jest przecież zaraźliwy 😉
Niech te skromne ciasteczka wraz z najpiękniejszym bukietem kwiatów🌸🌷🌻 będą prezentem dla wszystkich Mam z okazji ich święta!
Składniki: (na ok. 30 ciastek)
- 3 szklanki mąki krupczatki
- 250 g zimnego masła (82% tłuszczu, nie margaryna)
- 2 żółtka
- 200 ml kwaśnej śmietany
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 2 łyżki kakao
- 1 cukier waniliowy o wadze 16 g.
- dodatkowo u mnie nutella, do przełożenia ciastek
Mąkę łączymy z kakao, wysypujemy na stolnicę, robimy wgłębienie, i dodajemy posiekane, zimne masło. Siekamy nożem, aby jak najlepiej połączyć mąkę i masło. Następnie dodajemy cukier puder, cukier waniliowy, żółtka oraz śmietanę. Całość siekamy nożem i następnie zagniatamy. Owijamy folią. Wkładamy na 2-3 godz. do lodówki. Ja przygotowałam sobie ciasto poprzedniego dnia wieczorem, i trzymałam w lodówce do następnego dnia. Po tym czasie stolnicę oprószamy lekko krupczatką. Rozwałkowujemy ciasto na grubość ok. 0,5 cm. Wycinamy dowolne kształty. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na 12-14 minut. Po upieczeniu studzimy. Wystudzone "sklejamy" po 2 szt kremem, powidłami lub nutellą.






