Uwielbiam kruche ciasta, które dosłownie rozsypują się na talerzyku (albo w ustach 😍), i to ciasto właśnie takie jest!
Mega kruche, delikatne, nie za słodkie (łasuchy mogą polukrować górę, albo posypać cukrem pudrem). Piekę je z różnymi sezonowymi owocami, a zimą np. z brzoskwiniami z puszki. Każda wersja jest przepyszna 😋 Ciasto nie jest czasochłonne, a jeśli jeszcze przygotujemy sobie kruche ciasto wcześniej np. poprzedniego wieczoru, to można powiedzieć, że robi się je migusiem 😉 Ja robię je na dużej blaszce, więc nie jest wysokie . Kruche ciasta są jedynym rodzajem ciast, który lubię jak jest niski. To nie drożdżówka, która MUSI pięęęknie i wysoko wyrastać. Ale oczywiście jeśli lubicie wyższe ciasta, weźcie mniejszą blaszkę.
Podsumowując - czy ciasto jest niższe czy wyższe jest pyszne, i koniecznie musicie je zrobić !
Składniki na ciasto: (u mnie blaszka 31 cm x 41 cm)
- 2 szklanki maki pszennej
- ½ szklanki mąki krupczatki
- 250 g zimnego masła
- 5 żółtek
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki cukru pudru
- skórka otarta z 1 sparzonej cytryny
Składniki na piankę budyniową:
- 5 białek
- 1 op cukru waniliowego 16 g
- 3/4 szkl cukru
- 2 budynie śmietankowe lub waniliowe bez cukru każdy po 40 g (ja miałam tylko 1szt, więc użyłam 1 budyń + 2 łyżki mąki ziemniaczanej)
- kilka kropli aromatu cytrynowego
- ½ szklanki oleju
- dowolne owoce
aromat cały czas miksując. Następnie po łyżce dodajemy proszek budyniowy, a na koniec cienką stróżką wlewamy olej, nie przerywając ubijania.
Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, na papier ścieramy na tarce połowę schłodzonego ciasta, lekko je dociskając. Spód podpiekamy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 15 minut, studzimy.
Piankę budyniową wykładamy na wystudzony spód ciasta, na piance układamy maliny (dziurką do góry). Na wierzch pianki z malinami ścieramy pozostałą część ciasta.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 35-40 minut.