Takie małe chrupaczki na jeden, no dwa kęsy upiekłam. Chrupiące (od cukru) na zewnątrz, miękkie w środku. Proste w wykonaniu, i mega smaczne 😋Jak to zawsze bywa, możemy wykombinować dowolny kształt: wycinać foremką serduszka albo radełkiem kwadraty. Ja tym razem wymyśliłam sobie małe rurki 😍👍 Jak wszystkie twarogowe wypieki - najlepsze w dniu pieczenia.
- 200 g dowolnego twarogu
- 200 g masła 82% tłuszczu (nie margaryna)
- 250 g mąki pszennej
- szczypta soli
- 1 jajko
- skóka otarta z 1 sparzonej cytryny
- cukier - do posypania
Twaróg podusić widelcem, dodać do niego przesianą mąkę, starte na tarce na oczkach zimne masło, sól, jajko i skórkę z cytryny. Zagnieść szybko ciasto. Owinąć w folię włożyć do lodówki na minimum 2-3 godziny (a najlepiej całą noc). Ciasto musi być porządnie schłodzone, co gwarantuje podczas wypieku jego listkową strukturę, podobną do ciasta francuskiego. Po schłodzeniu wyjąć na blat stołu, lekko podsypać mąką i rozwałkować na 0.5 cm grubości. Wycinać długie paski o szerokości około 4-5 cm. Każdy posypać cukrem, lekko przejechać wałkiem, aby cukier przykleił się do ciasta. Zwijać wałeczki, i kroić na mniejsze kawałki jak na zdjęciu. Każdy dodatkowo obtoczyć w cukrze.
Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st na około 12-14 minut.







