Dziś zapraszam na naleśniki. Ale takie trochę inne, bo do ich zrobienia wykorzystałam same białka. Okazuje się, że żółtka wcale nie są niezbędna, i generalnie nadają one naleśnikom tylko bardziej słoneczny kolor.
Naleśniki na samych białkach są delikatne i mięciutkie, a oprócz tego, że są bardzo smaczne to dostarczają nam sporo białka. Mój przepis nie zawiera cukru, możemy więc jeść je na słodko, albo zawinąć w nie jakiś pyszny, wytrawny farsz.
- ok 2.5 szkl mąki
- 6 białek (około 200 ml)
- ok 250 ml mleka
- ok 150 ml gazowanej wody
- szczypta soli
- 1 łyżka oleju
- mało klarowane lub olej - do smażenia
Wykonanie:
Białka lekko spieniamy trzepaczką/rózgą kuchenną (nie ubijamy na sztywno). Dodajemy mleko, przesianą mąkę, olej i wodę gazowaną. Płyny (mleko, woda) oraz mąkę dodajemy wg własnego uznania. Ja lubię cienkie naleśniki, więc moje ciasto było rzadkie. Otrzymane ciasto odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie smażymy na dosyć mocno rozgrzanej patelni.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
