Dziś zapraszam na ciacho, które robi się migusiem 😎, bo najdłużej w sumie trwa dobre ubicie jajek z cukrem. Potem już tylko wystarczy wymieszać wszystkie składniki rózgą kuchenną lub dużą łyżką, ale należy to zrobić bardzo dokładnie, aby gdzieś od spodu miski i nie została nam sucha mąka. Ciasto jest delikatnie słodkie, lekko wilgotne, a kruszonka - to wiadomo takie dopełnienie smaku każdego ciasta 👌.
To ciasto możemy upiec dosłownie z każdymi owocami. U mnie na miseczce leżało kilka moreli i wielkich, ciemnych czereśni, więc użyłam je do ciasta. Jeśli 2/3 szkl cukru jest w Waszym mniemaniu za dużo, zmniejszcie ilość do 1/2 szklanki.
- 1.5 szkl mąki pszennej (szklanka o pojemności 250 ml)
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 jajka
- 2/3 szkl cukru
- aromat cytrynowy
- 1/2 szkl oleju
- dowolne owoce: u mnie czereśnie i morele
Kruszonka
- 140 g mąki krupczatki
- 70 g zimnego masła
- 70 g cukru
Jajka ubijamy na bardzo puszystą masę wraz z cukrem i kilkoma kroplami aromatu cytrynowego. Do ubitych jajek przesiewamy mąkę z proszkiem, mieszamy już tylko łyżką albo kuchenną rózgą, po czym dodajemy olej i ponownie mieszamy tylko do połączenia składników.
Ciasto wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, na górę wykładamy owoce. Posypujemy kruszonką. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na około 45-55 minut (do tzw. suchego patyczka).









