Ponieważ bardzo lubię kotleciki jajeczne, i tak samo lubię kotlety siekane z piersi kurczaka - postanowiłam połączyć jedno z drugim. Nie do końca wiedziałam co wyjdzie, tzn. smaku byłam pewna, ale nie byłam pewna konsystencji masy, i tego, jak moje sznycelki będą się smażyły (czy masa nie będzie się rozpadała).
Okzało się, że zupełnie niepotrzebnie. Sznycelki wyszły przepyszne!!
Mięciutkie, aromatyczne, delikatne. Bardzo dobrze się smażyły. Były pyszne na ciepło i na zimno po wystudzeniu.
Mąż stwiedził, że lepsze niż wieprzowe! 😋😍
Czasami jednak warto eksperymentować w kuchni 😀
Składniki: (na 10-12 szt)
- 300 g fileta z kurczaka
- 4 ugotowane na twardo jajka
- 1 duża cebula drobno pokrojona i przesmażona na maśle
- 1 surowe jajko
- 2 łyżki mąki
- 2 łyżki majonezu
- sól
- pieprz
- szczypta słodkiej i ostrej papryki
- trochę suszonego czosnku
- trochę majeranku
- 2 łyżeczki musztardy
- posiekana natka pietruszki
- bułka tarta/panko - do obtoczenia sznycelków
- olej - do smażenia
Wykonanie:
Filet z kurczaka kroimy drobno w kostkę, a następnie siekamy. Jajka ścieramy na tarce na drobnych oczkach. W misce mieszamy wszystkie składniki, aż do otrzymania gładkiej masy. Lekko zwilżonymi dłońmi formujemy niewielkie sznycelki. Obtaczamy je w bułce tartej (u mnie bułka tarta wymieszana z panko). Smażymy na oleju z obu stron na złoty kolor.







