Każdy kęs tego czekoladowego sernika to balans między delikatnością sera, wędzoną nutą śliwek i intensywnością czekolady – po prostu niebo w gębie! Jeśli więc lubisz klasyczne połączenia smaków, ten sernik skradnie Twoje serce! Mimo, że śliwki przed pieczeniem zalane zostały alkoholem, po upieczeniu oczywiście wcale go nie czuć, więc spokojnie mogą zajadać go także dzieci 😀 Sernik pieczony jest w kąpieli wodnej, tak więc nie rośnie mocno, ale też nie opada wcale. Natomiast właśnie dzięki tej metodzie, oraz stosunkowo niskiej temperaturze piekarnika jest baaardzo kremowy 😍
Składniki: (wszystkie w temp. pokojowej, tortownica o średnicy 24 cm)
- 1 kg twarogu mielonego
- 250 g mascarpone

- 3 duże jajka
- 1 szkl cukru
- 1 budyń czekoladowy bez cukru

- 40 g kakao
- 200 g wędzonych/suszonych śliwek
- wódka, nalewka, rum lub napar z herbaty - do namoczenia śliwek (u mnie zalegające w szafce porto)
Śliwki zalewamy alkoholem, odstawiamy na minimum 1 h. Po tym czasie kilka sztuk zostawiamy w całości, a pozostałe drobno kroimy.
Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni. Na dolnej półce ustawiamy blachę wypełnioną wrzątkiem.
W misie umieszaczamy twaróg, mascarpone, jajka, cukier i budyń. Ubijamy chwilę na niskich obrotach miksera tylko do połączenia składników. Następnie dodajemy przesiane kakao oraz pokrojone śliwki. Mieszamy do połączenia się składników.
Formę wykładamy papierem do pieczenia. Przelewamy masę. Wstawiamy do piekarnika.
Pieczemy przez 70 min na środkowej półce piekarnika . Po tym czasie wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i zostawiamy ciasto w piekarniku jeszcze na 30 minut. Następnie studzimy w pokojowej temperaturze, a wystudzone wstawiamy do lodówki na 2-3 godziny. Po schłodzeniu dekorujemy polewą, na której układamy śliwki.







