Ten sernik powinien nazywać się "przebojowy" 😔😕, a nie delikatny 😅, bo robiony był od początku z przebojami.
Ponieważ w UK fala upałów trwa, i nie mam wciąż odwagi odpalać piekarnika (chociaż strasznie brakuje mi pieczenia) postanowiłam zrobić sernik na zimno. Prosto i szybko. Serek homogenizowany łączymy z galaretką, myk do tortownicy i z głowy. Teoretycznie. W praktyce było sporo nerwów, bo mimo szczelnego wyłożenia tortownicy folią spożywczą, każdą warstwa ... wypływała na zewnątrz! Wrrr.... A miało być szybko, łatwo i przyjemnie 😠
W każdym razie - finalnie - serniczek wyszedł bardzo smaczny. Takie klasyczne połączenie zawsze się sprawdza.
Będzie do kawy w pracy 😍😎👌
- 1500 g serka homogenizowanego waniliowego (ale truskawkowy też będzie ok)
- 3 galaretki: u mnie truskawkowa, jagodowa, grejpfrutowa
- 3 x 180 ml gorącej wody
Dodatkowo:
Każdą z galaretek rozpuszczamy w osobnej miseczce w 180 ml gorącej wody. Kiedy wystygną łączymy każdą z 500 g serka waniliowego (ja robiłam to przy pomocy rózgi kuchennej).
Tortownicę wykładamy szczelnie folią spożywczą. Wylewamy pierwszą warstwę i wkładamy do lodówki. Kiedy zastygnie wylewamy drugą warstwę, a po jej zastygnięciu ostatnią trzecią warstwę masy serowej. Wstawiamy do lodówki i przygotowujemy górę sernika. Układamy pokrojone na kawałki truskawki. 2 galaretki rozpuszczamy w 700-800 ml gorącej wody. Kiedy wystygnie i zacznie się ściągać - wylewamy ją na truskawki. Chłodzimy w lodówce kolejne 2-3 godziny.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz