Pyszne, mięciutkie drożdżowe ciasto + fajny wytrawny farsz = coś od czego ciężko sie oderwać 😎 Mimo tego, że pierożki są drożdżowe robi się je bardzo szybko, a z ciastem fajnie się pracuje. Na drugi dzień są tak samo miękkie i smaczne jak w dniu wypieku.
Gorąco polecam! Idealne do czerwonego barszczyku 😍😋
Składniki na farsz:
- 1/2 kg kiszonej kapusty
- 200 g suszonych prawdziwków
- ziele angielskie
- liść laurowy
- sól
- pieprz
- szczypta suszonego czosnku
- 1 cebula
- olej
Wykonanie:
Grzyby zalewamy wodą. Moczymy 2-3 godziny. Po wymoczeniu siekamy drobno.
Kapustę kroimy, gotujemy z liściem laurowym i zielem angielskim w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy, dodajemy pokrojone grzyby. Na oleju podsmażamy pokrojoną cebulę. Dodajemy do kapusty. Farsz mieszamy, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i suszonym czosnkiem (jeśli lubimy). Studzimy.
Składniki na ciasto: na ok 30 szt
- 500 g mąki pszennej + trochę do podsypania
- 200 g masła o temeraturze pokojowej
- 200 g śmietany 18% o temperaturze pokojowej
- 1 całe jajko + 2 żółtka (białka pozostawiamy do posmarowania pierożków)
- 40 g świeżych drożdży
- 1 płaska łyżka cukru
- 1 płaska łyżeczka soli
Drożdże pokruszyć, wraz z cukrem dodać do śmietany. Wymieszać. Mąkę przesiać, dodać do niej pokrojone na małe kawałki masło, jajko i żółtka, sól oraz drożdże (nie trzeba czekać, żeby wyrosły). Wyrobić gładkie ciasto. Ja robiłam to hakiem miksera. Odłożyć na 30 minut, żeby drożdże zaczęły pracować. Na stolnicę/stół wysypujemy trochę mąki. Nasze ciasto rozwałkowujemy i wycinamy szklanką spore kółka. Na każde kółko nakładamy kapuściany farsz. Składamy na pół i sklejamy jak pierogi. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy roztrzepanym białkiem i posypujemy sezamem i czarnuszką.
Ależ one są piękne i tak bogato nadziane! Uwielbiam takie danie. Super do barszczu, albo tak po prostu. Bardzo apetyczny pomysł 🙂
OdpowiedzUsuńDzięki.Troszkę się w piekarniku pootwierały, ale przez to bardziej wiarygodnie wyglądają 😂
UsuńHelenko, Ty codziennie dogadzasz domownikom! U nas nie robi się pasztecików na święta (bo jako "podkresowiacy" mamy biały barszcz), ale Martik często piecze w Słowenii. Oni nie znają takiej potrawy (zwłaszcza do barszczyku) i bardzo w niej gustują :-)
OdpowiedzUsuńNo ja albo pracuję, albo ... gotuję 😂 Mąż nie przepada za słodkim, więc ciasta wynoszę do pracy, ale "konkretami" nie pogardzi. Pierożki upiekłam i zamroziłam, bo u mnie juz czasu na gotowanie i pieczenie już coraz mniej. Do świąt ani jednego dnia wolnego 🤨 Uroki pracy w spożywce 😉
UsuńA widzisz... Ja to mam raj, bo JESTEM EMERYTKĄ!
Usuń