Przepis znaleziony na niezawodnym blogu Doroty TUTAJ. Pomyślałam: pierniczki jak pierniczki, wszystkie w smaku do siebie podobne 😉
Jakże się myliłam ... te pierniczki pokonały wszystkie, które piekłam dotychczas.
Nie są twarde, i nie twardnieją po kilku godzinach,
a smakiem przypominają babciny piernik... ❤
a smakiem przypominają babciny piernik... ❤
Ich smak i aromat jest niepowtarzalny!
I to nadzienie z domowych, śliwkowych powideł ...
I to nadzienie z domowych, śliwkowych powideł ...
- 250 g miodu (miałam wielokwiatowy)
- 3/4 szklanki cukru
- 125 g masła
- 0.5 kg mąki pszennej
- 2 jajka
- 1.5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/4 szklanki mleka
- szczypta soli
- 40 g przyprawy korzennej do piernika
- powidła śliwkowe
W garnuszku rozgrzewamy miód, cukier i masło, aż do całkowitego rozpuszczenia się wszystkich składników. Studzimy. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy jajka,przyprawę do piernika, sól oraz sodę oczyszczoną rozpuszczoną w mleku. Dokładnie wyrabiamy. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce na 5-6 tygodni.
Po upływie wyznaczonego czasu na leżakowanie przenosimy ciasto na stolnicę (blat kuchenny) posypany mąką. Rozwałkowujemy na grubość ok 5mm (ja podzieliłam sobie ciasto na 4 części i każdą wałkowałam oddzielnie) i wycinamy kółka. Na środek każdego kółka nakładamy niewielką ilość powideł i przykrywamy drugim kółkiem. Foremką o dowolnym kształcie (z braku foremek do pierników wykrawałam foremką do babeczek) z naszych sklejonych 2 kółek wycinamy pierniczki.
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temp. 180st ok 10-12 minut.
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temp. 180st ok 10-12 minut.
Po wystudzeniu lukrujemy lukrem lub polewą... chociaż dla mnie pyszne są i bez tych dodatków .
Na lukier:
- 1 białko jajka
- 1 szkl cukru pudru
- 2 krople olejku migdałowego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz