- 1 kg zmielonego twarogu
- 230 g cukru (podzielone pół na pół – jedna część do masy serowej a druga do piany z białek)
- 150 g roztopionego masła
- 6 łyżek kwaśnej śmietany 12% lub gęstego jogurtu (u mnie jogurt)
- 2 budynie śmietankowe bez cukru (o wadze 40 g)
- 1 opakowanie cukru waniliowego o wadze 16 g.
- 11 białek (około 350 g)
- 100 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki cukru pudru
- 250 g masła
- 2 żółtka
Schłodzone ciasto wyjmujemy i dzielimy na dwie części w stosunku ⅓ i ⅔. Większą częścią wylepiamy spód blaszki wyłożony papierem do pieczenia i nakłuwamy widelcem, mniejszą chowamy do lodówki. Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180⁰C na ok 15 minut, a następnie studzimy.
Do misy miksera wkładamy twaróg, połowę cukru i cukier waniliowy. Miksujemy razem do połączenia. Następnie dodajemy śmietanę, budynie oraz rozpuszczone masło. Miksujemy całość chwilkę. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy po łyżce cukier. Ubijamy do powstania gęstej i błyszczącej piany. Ubitą pianę dodajemy do masy serowej na 3 x (najlepiej mieszać w dużej misce, bo masy jest sporo). Mieszamy całość dokładnie dużą łyżką po każdorazowym dodaniu białek. Na koniec dodajemy skórkę pomarańczową (jesli lubimy). Na wierzch masy ścieramy na tarce o dużych oczkach resztę ciasta, lub tak jak ja posypujemy kruszonką. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st na 70 - 75 minut. Po upieczeniu sernik zostawiamy ok 15 minut w zamkniętym piekarniku, a kolejną godzinę w lekko uchylonym.







































