Leczo z fasolką szparagową, papryką i kiełbasą to idealny pomysł na sycący, domowy obiad pełen kolorów i smaku 👌Bardzo dawno nie robiłam, więc postanowiłam ugotować - tym razem dorzucając fasolkę szparagową, a pomijając cukinię. Właśnie to kocham w takich daniach jednogarnkowych, że za każdym razem można dowolnie kombinować ze składnikami, i jednocześnie ze smakiem potrawy. Leczo gotuję zawsze spory garnek, lubię je odgrzewane kolejnego dnia. Wydaje mi się, że zyskuje ono wtedy dodatkowo na smaku, kiedy składniki wzajemnie się przegryzą.
- 4 kiełbasy (średniej długości)
- 1 czerwona papryka
- 1 żółta papryka
- ok 300 g fasolki szparagowej
- 2 cebule
- 2-3 ząbki czosnku
- 1 puszka pomidorów w sosie własnym
- koncentrat pomidorowy
- słodka i ostra papryka
- sól
- pieprz
- olej - do podsmażenia kiełbasy
- natka lub koperek
Wykonanie:
Cebule obieramy, kroimy w półplasterki, kładziemy do rondla, na rozgrzany olej, szklimy mieszając od czasu do czasu. Po chwili dokładamy obrany i drobno posiekany czosnek. Zdejmujemy na chwilę naczynie z ognia, wsypujemy papryki w proszku, mieszamy i stawiamy ponownie na ogniu. Kiełbasę kroimy w półplasterki, przekładamy do rondla z cebulą. Chwilę podsmażamy całość, a następnie dodajemy pozbawione gniazd nasiennych i pokrojone na kawałki papryki. Wlewamy pomidory w sosie własnym (ja zawsze wcześniej je blenduję ), dodajemy koncentrat, doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy na małym ogniu maksymalnie 15 minut, uważając, aby nie rozgotować papryki. Na koniec dorzucamy ugotowaną wcześniej fasolkę. Mieszamy. Posypujemy posiekaną zieleniną.





Właśnie mam zakupioną fasolkę, to jest okazja żeby wykorzystać przepis " z marszu" :)
OdpowiedzUsuńSzybko, prosto i pysznie!!!
Pozdrawiam serdecznie:)
Mam nadzieję, że zjesz z apetytem :-)))
UsuńUściski! xxx
Kilka dni temu robiłam leczo, jednak jakieś lenistwo mnie ogarnęło. Odkręciłam słoik i naruszyłam zapasy zimowe. Fasolka szparagowa miała być dodatkiem do zupy, ale została zjedzona solo. Jeśli nie miną te upały, to dalej będę szła na łatwiznę 😀Twoje danie wygląda bardzo apetycznie 😋
OdpowiedzUsuńKochana wcale się nie dziwię, że do kuchni nikomu nie śpieszno w takie upały. U nas tylko jeden tydzień była temperatura ponad 35 st i ... umieraliśmy :-)))
UsuńŻyczę jak najszybciej powiewu chłodniejszego powietrza!
Takiej wersji lecza jeszcze nie jadłam! A dostałam akurat świeżutką fasolkę szparagową :D Dzięki za inspirację! :)
OdpowiedzUsuńCała przyjemność po mojej stronie :-)))
UsuńAle narobiłaś mi apetytu. Zapomniałam, że to danie istnieje 😞
OdpowiedzUsuńMuszę, koniecznie, zrobić to leczo.
Twoje, jak zwykle, wygląda smakowicie - brawo.
A dziękuję bardzo :-)
UsuńUwielbiam takie leczo i właśnie zamiast pieczarek dodaję fasolkę szparagową. Jedynie co, to zamiast koncentratu używam passaty, a reszta identyko :)
OdpowiedzUsuń:-))) Pozdrawiam serdecznie.
UsuńLubię lecza i fasolkę szparagową, razem wyglądają świetnie i co najważniejsze szybko się robi. Ale zdjęcia masz super, od razu od samego patrzenia robię się głodna:)
OdpowiedzUsuńO, dziękuję ślicznie Ewo. A ja wciąż z moich zdjęć nie jestem do końca zadowolona :-)))
UsuńPatrząc na tę śliczną miseczkę, widzę kiełbaskę z warzywami :-D Aleś podmaściła domownikom! A fasolki nie dodawałam nigdy do lecza, dzięki Wam mogę wypróbować niby proste, ale dla mnie nowe myki :-) Buźki, Heluniu!
OdpowiedzUsuńBuziaki Marzyniu, spokojnego weekendu Kochana xxx
UsuńFasolka szparagowa... Dla mniej e pod każdą postacią. Uwielbiam
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie z moich zielonych opowieści
Ja też uwielbiam fasolkę :) I żółtą, i zieloną, i szeroką ... Pychotka!
UsuńPozdrawiam Ismeno!
Ależ ciekawy przepis, nigdy nie jadłam leczo z dodatkiem fasolki szparagowej. Uwielbiam to warzywo i chętnie wypróbuję je i w takiej odsłonie :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Dziękuję Agness :)
UsuńMam nadzieję, że o ile się skusisz - będziesz zadowolona z efektu.
Wszystkiego dobrego!
Leczo częściej robię jesienią ale latem, czemu nie? Zwłaszcza z moją ulubioną fasolką szparagową! Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuń