Szukaj na blogu

sobota, 28 stycznia 2017

UDZIEC Z INDYKA PIECZONY W RĘKAWIE

O wartościach odżywczych mięsa z indyka można by dłuugo się rozpisywać 😉 Ja napiszę w telegraficznym skrócie: zdrowe, niskokaloryczne, bogate w wiele odżywczych wartości, o niskiej zawartości cholesterolu.
Gdyby na bezludną wyspę pozwolono mi zabrać tylko jeden produkt, bez wahania wybrałbym indyka – powiedział w jednym z wywiadów angielski kucharz Jamie Oliver.
Myślę, że jego słowa są najlepszą rekomendacją do spożywania indyczego mięsa jak najczęściej 
Dziś zapraszam Was na udziec indyczy pieczony w rękawie. 
Przepis z niezawodnego "Co mi w duszy gra" (po małej modyfikacji przepisu na marynatę) okazał się strzałem w 10-tkę. 
Mięso wyszło pyszne: kruchutkie i wilgotne. 
Część spożyliśmy z sosem na obiad, a część powędrowała na kanapki 😊

  



Składniki
  • ok 1,60 kg udźca z indyka
Marynata:
  • 4 roztarte ząbki czosnku
  • 2 posiekane cebule
  • trochę tymianku
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 2 płaskie łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 płaskiej łyżeczki ostrej papryki
  • sok z połowy cytryny
  • 1/2 szklanki oliwy lub oleju
  • sól
Sos :

  • zlany sos z pieczenia mięsa
  • sól i pieprz do smaku
  • śmietana 18%
  • mąka do zagęszczenia

Wykonanie


Wszystkie składniki marynaty dokładnie wymieszać. Mięso z indyka natrzeć z każdej strony marynatą, włożyć do pojemnika z przykryciem i wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Następnie przełożyć je do rękawa do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 185 stopni na ok 90-100 minut. Po upieczeniu mięso zostawić w rękawie do ostygnięcia. Nastepnie wyjąć je na talerz, a sos zlać do garnka. Zagotować, dolać wody, w celu uzyskania większej ilości sosu, doprawić solą i pieprzem i zaciągnąć odrobiną mąki rozmieszanej w niewielkiej ilości wody. Na koniec uświetnić sos śmietaną.




wtorek, 10 stycznia 2017

POMARAŃCZOWA BABKA DANUSI

Uwielbiam babkę gotowaną ❤💗 
Kiedy w końcu dorobiłam sie formy do jej zrobienia, okazało się, że .... nie mam tak wysokiego  garnka 😒, aby ją ugotować. Nawet z tych dużych, które mam do bigosu, foremka wystaje. Wrrr ... Tak więc zanim nie kupię kolejnego wielkiego gara, w którym moja babka będzie się mieściła, szukałam jakiegoś przepisu, który chociaż odrobinę przypominałby moją ukochaną babkę gotowaną. I znalazłam taki 😊 Zdjęcia cudownej, wilgotnej babki na blogu Danusi zachwyciły mnie tak, że pognałam do kuchni. Babka jest prosta technicznie, bez wyszukanych składników, zresztą jak wspomniała Danusia przepis pochodzi od jej Mamy, co było dodatkowym atutem. Wychodzi dokładnie tak jak na zdjęciu: wilgotna, ale nie zbita. Aromatyczna, pachnąca pomarańczami. Dla mnie - przepyszna. 

  


Składniki: wszystkie o temperaturze pokojowej (foremka o dł. 30 cm)
  • 230 g kefiru (lub jogurtu naturalnego)
  • 5 średnich jajek
  • 250 g cukru zwykłego
  • 125 g oleju rzepakowego
  • 125 g masła ( masło stopić i przestudzić)
  • 1 łyżka likieru pomarańczowego (nie jest obowiązkowy, ja zastąpiłam go kilkoma kroplami aromatu pomarańczowego)
  • skórka otarta z jednej całej pomarańczy
  • 100 ml soku pomarańczowego świeżo wyciśniętego ( z 1 pomarańczy)
  • 400 g mąki pszennej krupczatki - nie innej
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie: 

Foremkę dobrze wysmarować tłuszczem i wysypać kaszką manną lub bułką tartą. 

Zetrzeć skórkę z jednej sparzonej wcześniej pomarańczy i wycisnąć z niej sok. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Zmiksować jajka z cukrem do rozpuszczenia cukru. Dodać stopione masło i olej i miksować. Dodać mąkę, likier, sok, skórkę pomarańczową, oraz kefir i wszystko zmiksować razem na wolnych obrotach tylko do połączenia się składników.
Ciasto przelać do foremki i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. Piec ok. 55- 60 minut- do tzw. suchego patyczka. 
Ciasto wyjąć z piekarnika i pozostawić w foremce 10- 15 minut. Po tym czasie ciasto wyjąć z foremki i wystudzić na kratce.
Po ostudzeniu babkę polać polewą, lukrem lub posypać cukrem pudrem. U mnie delikatna polewa z cukru pudru i soku pomarańczowego. 






Wersja w okrągłej foremce: 





czwartek, 5 stycznia 2017

CZARNA FASOLA W PIKANTNYCH POMIDORACH

Mało popularna w Polsce, a szkoda, bo to totalna kopalnia np. przeciwutleniaczy, które zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się. Jest ona, także źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, które są uważane za „dobrą” formę cholesterolu.
Czarna fasola jest doskonałym źródłem kwasu foliowego 💓 
Dodajemy ją zazwyczaj do dań meksykańskich. Super sprawdza się w chili con carne, a także jako składnik zup, past czy farszu do tortilli
U mnie dziś z dodatkiem kiełbasy, kukurydzy i pikantnego sosu pomidorowego
Rewelacyjne zestawienie, proste składniki,  polecam gorąco!


Składniki:
  • czarna fasola (ilość zależy od naszego apetytu)
  • 3 pętka chudej, dobrej kiełbasy
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka pomidorów w sosie własnym
  • 1 mała papryczka chili
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • olej
  • majeranek
  • słodka papryka
  • wędzona papryka
  • koperek


Wykonanie: 


Fasolę zalewamy wodą, najlepiej dzień wcześniej. Następnego dnia odcedzamy ją, i gotujemy około 45-50 minut, tak by była miękka. Można ją gotować bez obaw, gdyż czarna fasola nie rozpada się w trakcie gotowania. Na odrobinie oleju podsmażamy pokrojoną cebulę, następnie dodajemy czosnek, pokrojoną drobniutko papryczkę chili i pokrojoną w plasterki kiełbasę. Mieszamy. Posypujemy słodką i wędzoną papryką oraz roztartym majerankiem. Podsmażamy całość ok 5-10 minut, po czym dodajemy ugotowaną wcześniej fasolę, odcedzoną kukurydzę oraz zblendowane pomidory z puszki. Całość doprawiamy solą i pieprzem. Chwilę dusimy, aby smaki wzajemnie się przeszły. Przed podaniem posypujemy świeżym koperkiem. 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj

Print Friendly and PDF