Miało być ciasto czekoladowe tylko z owocami, ale zalegający w lodówce mielony twaróg pokusił mnie o wykorzystanie go własnie do tego ciasta. Finalnie wyszło baaaardzo smacznie! Ciasto czekoladowe jest delikatne, mięciutkie, z lekką nutą aromatu migdałowego (bardzo go lubię), a cienka warstwa serowa to taka przysłowiowa "kropka nad i" 😍 Dorzuciłam jeszcze na wierzch drobno pokrojone mandarynki, i tym sposobem nic się nie zmarnowało, a wyszło pyszne ciacho do kawy w pracy 👌😋
- Składniki na ciasto:
- 400 g kefiru
- 360 g mąki pszennej (2 i 1/4 szkl)
- 140 ml oleju
- 100 g cukru
- 2 łyżki kakao
- 2 jajka
- 2 łyżki dowolnego dżemu
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- aromat migdałowy
- Składniki na masę serową:
- ok 400 g zmielonego twarogu
- 1/3 szklanki cukru
- 1 cukier waniliowy o wadze 16 g.
- 1 budyń śmietankowy lub waniliowy bez cukru
- 4 jajka (białka ubić)
- W misce umieszczamy twaróg, cukier, cukier waniliowy, budyń i żółta. Mieszamy do uzyskania gładniej masy. Białka ubijamy. Dodajemy do serowej masy. Mieszamy łyżką.
Wykonanie ciasta: (wszystkie składniki o temp. pokojowej, foremka 25 cm x 25 cm)
W jednej misce mieszamy ze sobą suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao i cukier, w drugiej mokre: kefir, jajka, olej, dżem i aromat. Mieszamy. Po czym łączymy zawartość obu misek. Otrzymane ciasto czekoladowe jest gęste. Wykładamy je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na ciasto wykładamy masę serową. Na masę serową wykładamy pokrojone na małe kawałki mandarynki (lub inne dowolne owoce). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st na 50 minut.







O mniam! Trochę jak sernik izaura, tylko w bogatszej wersji! Świetny pomysł Helenko!
OdpowiedzUsuńUdanego czwartku 🌸
Izaura chyba jednak piękniej się prezentuje :-) Dziękuję Moniu, wzajemnie!
UsuńZ mandarynkami piekłam tylko raz i było to odwrócone ciasto mandarynkowe. Mój mąż uwielbia cytrusy, więc chętnie wypróbuję Twoją propozycję :)
OdpowiedzUsuńU mnie na blogu jest chyba więcej z mandarynkami, więc jak poszperasz to pewnie znajdziesz i inne propozycje ;-)) Odwrócone ciasto widziałam, mega fajnie wygląda, a upieczenie wciąż przede mną :-)
UsuńHelenko, czy Ty prowadzisz jakąś cukiernię albo sklepik z domowymi słodkościami? Bo tak sobie myślę, kto te wszystkie pyszności zjada (raczej nie tylko we dwójkę, bo Twoja figura jest znakomita!)
OdpowiedzUsuń:-))) Oj kochana do figury możnaby się przyczepić ha ha, ale i tak się cieszę bo od maja ub.roku udało mi się pozbyć 25 kg zbędnego sadełka, uważam to za mały sukces, zwłaszcza, że piekę 2-3 razy w tygodniu :-)). A z wypiekami jest tak, że dzielę to co upiekę na 3: jedną część mąż zabiera do pracy i drażni kubki smakowe Anglików, którzy na oczy nie widzieli takich wypieków, drugą podrzucam po drodze do pracy koleżance, trzecią zabieram do pracy (12 bab!). Tak więc jest kogo częstować ;-) Ale, żeby nie było, że ja taka święta i nie jem - to sobie zawsze zostawiam 1 kawałek do kawki :-)))
UsuńPrzy okazji i ja dowiedziałam się kto te dobroci zajada:)
UsuńAle im dobrze:))
No i gratuluję, bo te minus 25kg, to nie jest mały sukces, tylko ogromny sukces!!! Tym bardziej, ze pokus nie brakuje, bo pieczesz takie pyszności, że ja od samego oglądania tyję:)))
Ciacho piękne!
No to teraz żałujmy Maryniu, że Helenka nie mieszka w Polsce, gdzieś w połowie drogi między moim i Twoim domem :-D
UsuńJa też dziewczyny szczerze załuję :-(( Myślę, że kawa i ciacho w takim, doborowym towarzystwie byłoby tym, czego mi tutaj zdecydowanie brakuje ;-)
UsuńKiedyś się wproszę na takie pyszne ciasto:) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńCała przyjemność po mojej stronie :-))) Zapraszam serdecznie!
Usuń:-***
OdpowiedzUsuń