Zostają Ci białka po serniku, kruchym cieście albo domowym majonezie? Nie pozwól im się zmarnować! Ten wilgotny keks z białek, wypełniony po brzegi bakaliami, to idealny sposób na ich wykorzystanie. Jest puszysty, miękki, długo zachowuje świeżość i – co najważniejsze – dosłownie pęka od orzechów i suszonych owoców.
To ciasto nie jest suche ani zbite jak klasyczne keksy. Dzięki dużej ilości białek, dodatku śmietany i odpowiednim proporcjom tłuszczu wychodzi delikatne, sprężyste i przyjemnie wilgotne. A bakalie? Im więcej, tym lepiej! 😎👍
Składniki: (foremka 24 cm x 11 cm)
-
6 białek
-
160 g cukru
-
120 ml oleju
-
200 g gęstego jogurtu greckiego lub śmietany 18%
-
230 g mąki pszennej
-
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
-
szczypta soli
-
250–300 g bakalii ( u mnie orzechy włoskie i laskowe, skórka pomarańczowa, cytrynowa, suszona czarna porzeczka, płatki migdałów)
-
kilka łyżek soku pomarańczowego, mocnej herbaty lub rumu do namoczenia bakalii









Witaj Helenko jesteś chyba wróżką, bo od wczoraj przeglądałam przepisy na wykorzystanie białek, no i mam upiekę w sobotę i zamieszczę czekając na opinię pozdrawiam serdecznie 😊
OdpowiedzUsuńCieszę się, że przepis się przyda ;-)) U mnie jeszcze mały słoik białek w lodówce, więc wciąż myślę, jak go wykorzystać :-))) Pozdrowionka!
Usuńdzień dobry, czy ktoś próbował zamienić mąkę pszenna na kokosową lub migdałową?
OdpowiedzUsuńJa niestety nie próbowałam. Obie mąki mają zupełnie inną chłonność, więc nie umiem powiedzieć jak będą zachowywały się w zetknięciu z białkami. Gdybyś szukała przepisu na babkę z mąki migdałowej to znajdziesz ją u mnie tutaj: https://walijskiepichcenie.blogspot.com/2017/08/babka-z-maki-migdaowej.html
UsuńCzy zamiast oleju może być roztopione masło?
OdpowiedzUsuńPewnie, że można :-) 120 ml oleju to jakieś 150 g roztopionego masła.
UsuńCzęsto zostają mi białka. Pyszny pomysł na keks.
OdpowiedzUsuńU mnie też zawsze białek nadmiar, bo często piekę, a więcej jednak zużywa się żółtek niż białek :-))
UsuńWitaj Helenko 🥰
OdpowiedzUsuńJa mam kilka zamrożonych białek i myślałam żeby upiec jakąś babkę na ich bazie, ale Twój keks zapowiada się bardzo interesująco. Trzeba przejrzeć szafkę z bakaliowymi zapasami i przemyśleć temat. Taki keks to fajny pomysł na ciasto przez cały roku. Przepisy sezonowe są fajne i ważne, ale takie które nie poddają się upływowi czasu też są w cenie.
Gorące uściski Helenko 🥰
Polecam Moniu, jeśli tylko lubicie bakaliowe smaki :-))) Buziaki!
UsuńAkurat teraz nie mam zapasu białek ale przyjdzie taki czas, że przepis wykorzystam, bo keks wyglada imponująca! Wyrośnięty, porowaty, solidnie nabakaliowany, a taki lubię najbardziej:)
OdpowiedzUsuńDzięki za przepis! Pozdrawiam!
Ja też Maminku jestem miłośnikiem keksów :-))) To takie "żelazne" ciacho, które zawsze się udaje, a im starsze tym lepsze. Pozdrawiam serdecznie!
UsuńKeks wygląda pięknie i jest wilgotny, czyli taki jaki lubię! W ogóle Twoje wypieki są bardzo atrakcyjne, solidnie opisane i zaopatrzone w piękne zdjęcia. Nic tylko korzystać z nich w ciemno, na pewno się udadzą:)
OdpowiedzUsuń