niedziela, 21 grudnia 2025

ROLADA Z KARKÓWKI


Domowa rolada z karkówki to klasyczne danie polskiej kuchni, które od lat gości na wielu rodzinnych stołach. Przygotowywana według sprawdzonych, domowych receptur, zachwyca soczystym mięsem, wyraźnym smakiem i aromatem przypraw. 
Pyszna zarówno na ciepło, jak i na zimno 👌



Składniki:

    Wykonanie:

    Ostrym nożem nacinamy karkówkę poziomo (ale nie do końca!) i rozkładamy jak książkę.  Z obu stron lekko rozbijamy ją tłuczkiem. Oprószamy z obu stron solą, pieprzem ziołowym, majerankiem, lubczykiem, słodką papryką. Jedną (wewnętrzną stronę) smarujemy musztardą, nakładamy pokrojoną cebulę i posiekany czosnek. 
    Mięso zwijamy ściśle w roladę i związujemy w kilku miejscach bawełnianym sznurkiem .



     Tak przygotowaną roladę zawijamy w folię spożywczą i wstawiamy  do lodówki najlepiej na kilka godzin. Po tym czasie  zamarynowane mięso obsmażamy na oleju, żeby zrumieniło się ze wszystkich stron. Następnie roladę przekładamy do naczynia żaroodpornego albo do rękawa foliowego. Pieczemy w piekarniku 1.5 h w temperaturze 185 st. 



    Zostawiamy w naszym naczyniu do wystudzenia. Po wystudzeniu ściągamy sznurek. 




    7 komentarzy:

    1. Oooo jak pyszotnie prezentuje się ta karkówkowa rolada... ta zapieczona i rumiana skórka....mniamm!!!
      Uwielbiamy takie pieczonki i obowiązkowo muszą być na święta, a do tego sałatka i chrzanik:)
      W taki sposób nie przygotowywałam mięsa, ale ja to nadrobię, a przepis już trafił do zapamiętnika:)
      Serdeczności zostawiam! Buziaki!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. O tak, masz rację, z sałatką albo chrzanem - idealny zestaw ;-) Pozdrawiam cieplutko!!

        Usuń
    2. Dziękuję za wizytę na moich stronkach. Jakie ścieżki przyprowadziły Cię do mnie?
      Miałam tylko zerknąć na Twoje strony, ale chyba zostanę na dłużej i postaram się zaglądać tutaj częściej.
      Będzie mi miło, jak również kiedyś zajrzysz do mnie.
      Nie mogę zaoferować Ci herbatki i czegoś słodkiego, ale zawsze znajdziesz ciepłe słowo.
      A karkówkę lubię, ale na zimno...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Witaj Ismeno. Trafiłam w Twoje progi przypadkiem, gdzieś wyświetlił mi się Twój komentarz, i tak ... po nitce do kłębka ;-) Czytanie Twoich wpisów to istna uczta dla ducha (nie zawsze musi być kawa czy herbatka i coś do niej ;-) ), więc będę wpadała jak tylko czas pozwoli. Dziękuję za Twoje odwiedziny, i zapraszam w miarę możliwości częściej. Wszystkiego dobrego!

        Usuń
      2. Będzie mi bardzo miło. Czekam zatem...

        Usuń
    3. Karkówka tak przyrządzona musi być pyszna. U mnie zawsze na pierwszym miejscu wśród domowych, świątecznych wędlin. Twoja wygląda niezwykle apetycznie i zachęcająco!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo mi miło to czytać :-))) Pozdrowionka!

        Usuń