Kiedy w lodówce znalazłam serek mascarpone, którego data spożycia dobiegała końca, postanowiłam wykorzystać go do upieczenia pysznych, kruchych ciasteczek. Za ich kruchość odpowiada mąka krupczatka, która nadaje się idealnie to wszelkich, małych wypieków. Ciasteczka robi się ekspresowo (nie licząc czasu chłodzenia ciasta). Są tak samo smaczne na drugi i trzeci dzień po wypieku👌 Niestety nie utrzymały się u mnie dłużej, więc nie mogę napisać ile maksymalnie wytrzymują zachowując swoją kruchość 😉
Składniki: (na ok. 35-40 szt)
- 3 szklanki mąki krupczatki
- 250 g serka mascarpone
- 2 żółtka
- 1 cukier waniliowy 16 g
- 1/2 szklanki cukru pudru
- kilka kropli aromatu cytrynowego
Mąkę mieszamy z cukrem pudrem, cukrem waniliowym, żółtkami, aromatem. Dodajemy serek mascarpone. Wyrabiamy gładkie ciasto. Ja robiłam to przy użyciu haka miksera, a następnie wyłożyłam ciasto na stolnicę i wyrabiałam ręcznie do połączenia się składników. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 1 h. Po wyjęciu z lodówki ciasto rozwałkowujemy na grubość ok 5-7 mm i wycinamy dowolne kształty. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st na 12 minut. Po upieczeniu studzimy i ozdabiamy dowolnie (u mnie lukier + czekoladowa posypka).







Coś czuję, że u mnie też by długo nie stały. Wyglądają smakowicie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie za odwiedziny i miły komentarz :-))
UsuńPrzecudne są! Jeszcze nie robiłam ciastek na serku mascarpone. Muszę kiedyś nadrobić. Podoba mi się że nie trzeba dodawać masła.
OdpowiedzUsuńUdanego tygodnia Helenko 🥰
Tak, mascarpone ma tyle tłuszczu, że spokojnie zastępuje masło. Dla Ciebie kochana również spokojnego tygodnia!!
UsuńŚliczne ciasteczka i takie proste składniki, a jakie cudeńka można wyczarować!
OdpowiedzUsuńI to jest właśnie sztuka ;-) Minimum nakładów, maximum efektów! Tak lubię :-))
UsuńŚliczniutkie!!! A różowa posypka dodała im jeszcze uroku i sprawiła, że wyglądają jak magiczne obłoczki:)
OdpowiedzUsuńPrzepis jak najbardziej dla mnie, bo lubię te proste:)
Pozdrawiam cieplutko!