Oj jak mi się chciało ostatnio racuszków .... takich puszystych, najlepiej
z jabłkami w środku 😋
Uwielbiam drożdżowe, ale są odrobinę bardziej czasochłonne, a czasu akurat zazwyczaj u mnie brak 😠, więc postanowiłam zrobić równie dobre w smaku, a szybsze w wykonaniu - takie na proszku do pieczenia. Można je robić z jabłkami (tak jak u mnie) albo z innymn owocami np. borówkami czy brzoskwiniami (nawet z puszki).
Każda wersja jest bardzo smaczna 😍
Racuszki są smaczne (w przeciwieństwie do drożdżowych) nawet na drugi dzień, po uprzednim lekkim podgrzaniu w piekarniku lub mikrofalówce.
Racuszki są smaczne (w przeciwieństwie do drożdżowych) nawet na drugi dzień, po uprzednim lekkim podgrzaniu w piekarniku lub mikrofalówce.
Składniki : (na 10 średniej wielkości sztuk)
- 1 jajko + 1 żółtko
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1 szklanka mleka
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- olej do smażenia
- dowolne owoce (u mnie 1 jabłko pokrojone w kostkę)
- skórka otarta z 1 sparzonej cytryny
Wykonanie:
Do miski wbijamy jajko i żółtko, dodajemy cukier i cukier waniliowy. Ubijamy całość na puszystą masę. Następnie partiami dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz mleko. Do otrzymanej masy wrzucamy pokrojone w kostkę jabłko oraz skórkę cytrynową. Mieszamy. Łyżką nakładamy na rozgrzany olej. Smażymy z obu stron na złoty kolor, na średnim ogniu. Po usmażeniu posypujemy cukrem pudrem.
Do miski wbijamy jajko i żółtko, dodajemy cukier i cukier waniliowy. Ubijamy całość na puszystą masę. Następnie partiami dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz mleko. Do otrzymanej masy wrzucamy pokrojone w kostkę jabłko oraz skórkę cytrynową. Mieszamy. Łyżką nakładamy na rozgrzany olej. Smażymy z obu stron na złoty kolor, na średnim ogniu. Po usmażeniu posypujemy cukrem pudrem.
.jpg)
Wspaniałe placuszki i bardzo apetycznie pokazane :)) Placki uwielbiane są w moim dimu pod każdą postacią. Chwila roboty a tyle przyjemności ze smaku :) Ja najbardziej właśnie lubię z jabłkami :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Dla mnie też najlepsze te z jabłkami, albo jesienią z węgierkami ... Podczas smażenia pachną nieziemsko! :D Pozdrawiam serdecznie Agness :-)
UsuńTo chyba taki placuszkowy dzień:)
OdpowiedzUsuńOd wczoraj miałam na nie ochotę, a dziś już nie było odkładania.
Moje akurat na jogurcie i sodzie, ale ochota spędzona!
Twoje placuszki są piękne i kuszą z fotki! Wykorzystam przepis na pewno!
Miłego tygodnia!
Helenko, te placuszki są rewelacyjne!!!
UsuńPrzepis długo nie czekał i dziś mieliśmy prawdziwą ucztę!
Cześć z jabłkiem, a cześć ze świeżym mango. Obie wersje pyszotne, tylko ta jedna wada - nie można opanować ręki, która sama sięga po kolejny rumiany placuszek:)
Dziękuję za przepis i serdecznie pozdrawiam :-)
Nawet nie wiesz Maminku jak się cieszę :-))) Z mango - mniam mniam, też mogły być pyszne! Ja jeszcze smażyłam kiedyś z węgierkami, niebo w gębie i pieknie pachniało podczas smażenia. Tak masz rację kochana, to taki minus, że ciężko się zatrzymać ... ;-) Buziaki!!
UsuńNo popatrz i ja dzisiaj robiłam racuchy z jabłkami, ale moje nie były takie puchate:) Pozdrowionka!
OdpowiedzUsuńTo się zgrałyśmy ;-)) Pozdrawiam cieplutko !
Usuń