Zebra na białkach to pyszne, lekko wilgotne ciacho, do którego wykorzystuję nadmiar białek. A wiadomo, że jak się dużo piecze, to białka z lodówce zawsze są 😜
Jak każda zebra - ciasto jest proste do wykonania, i zawsze się udaje.
- 6 białek jaj - ok. 220 g
- 150 g cukru
- 80 ml oleju
- 100 ml kefiru
- 150 g mąki + 2 płaskie łyżki dodatkowo
- 1 op. budyniu waniliowego o wadze 40 g.
- 8 g kakao + kilka kropli aromatu migdałowego
- 1 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy partiami cukier. Do sztywnej piany dodajemy olej, kefir, proszek budyniowy oraz przesianą wraz z proszkiem do pieczenia mąkę (150 g). Mieszamy delikatnie tylko do połączenia się składników. Otrzymaną masę dzielimy na 2 części. Do jednej dodajemy kakao, do drugiej 2 łyżki mąki. Mieszamy.
Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia. Na środek nakładamy 2 łyżki ciasta ciemnego, na nie 2 łyżki ciasta jasnego - i tak do wyczerpania obu mas.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 st na 45-50 minut (do tzw. suchego patyczka).







Piękna zeberka! Też gdzieś w zakamarkach kopii roboczych mam podobny pomysł 😀
OdpowiedzUsuńWidzę, że Twoje kopie robocze Moniu też pękają w szwach :-)))
UsuńU mnie około 40 przepisów czeka na swoją kolej czyli mój wolny czas, aby napisać na blogu przepis, i wybrać odpowiednie zdjęcia.
Uff ... ciężkie jest życie blogera! ;-)
Kolejne słodkie cudeńko.
OdpowiedzUsuńJak się napatrzę na tę fotografie to nawet zapach zaczynam czuć 😁
Ha ha ha to jesteś zdolna bestia, skoro zapach czujesz :)))
UsuńNo przecież zebra, to było obowiązkowe ciasto przez całe lata:)
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że na samych białkach nie piekłam, a jak widać na załączonych fotkach, wychodzi świetnie!
Wiem, że smakuje wybornie, ale w tak pięknej oprawie, to rozkosz i dla podniebienia i dla oczu:)
Śliczna porcelana!!!
Buziaki gorące:-**
Dokładnie Marysiu, zebrę piekła jeszcze moja Mama. Bardzo lubię to proste, klasyczne ciasto. Zresztą ja wszystkie babki lubię, a to przecież nic innego jak babka :-)
UsuńPozdrawiam cieplutko!
Zapisuję przepis :)) Bardzo często zostają mi białka z wypieków i mam problem z pomysłami jak je wykorzystać. Przeważnie robię pavlovą, beziki, kokosanki, i szukam pomysłów co jeszcze można upiec:) A ta zebra wygląda pysznie :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Cieszę się, że przepis się przyda :-)
UsuńU mnie też zawsze białek nadmiar, zwłaszcza, że nie piekę bezów, bo ich nie lubię.
Dziś zrobiłam stos naleśników na samych białkach, przepis będzie za jakiś czas :-)
Pozdrawiam serdecznie!
Ale mi narobiłaś smaka... Zapisuję przepis i podaję dalej, bo nieraz po pieczeniu dostają białka i nie wiadomo do końca co z nimi zrobić ;))
OdpowiedzUsuńNo właśnie, aby wyjść na przeciw zapotrzebowaniu na przepisy z wykorzystaniem białek, powstała u mnie nowa zakładka "POMYSŁY NA WYKORZYSTANIE BIAŁEK". Sama zawsze mam ich nadmiar i głowię się, co z nich zrobić :)
UsuńTeż tak czasem wykorzystuję nadmiar białek 🙂
OdpowiedzUsuń