Ta drożdżówka wyszła tak puszysta, że ciężko było mi ją ładnie pokroić 😀😂 Ale co tam efekt wizualny, liczy się przede wszystkim smak prawda?
A smak powiem nieskromnie był pyszny!
A ta kokosowa kruszonka była zwieńczeniem smaku 👌
Pokuście się o upieczenie, a obiecuję, że nie będziecie żałować 😀😍
Składniki: (na blachę 31 cm x 41 cm)
- 8 dkg świeżych drożdży
- 5 całych jaj (wcześniej roztrzepanych w miseczce)
- szczypta soli
- 3/4 szkl oleju (ja zastępuję olej najczęściej 200 g roztopionego masła)
- 1 szkl zimnego mleka
- 1 szkl cukru
- 1 cukier wanilinowy o wadze 16g.
- 5 szkl mąki
- skórka cytrynowa lub aromat cytrynowy
- dowolne owoce (u mnie morele)
Drożdże rozkruszyć na dnie miski, następnie wyłożyć na nie wszystkie składniki w podanej wyżej kolejności. Przykryć ściereczką i odstawić na min. 3 godziny. Ja często przygotowuję sobie składniki z misce wieczorem, przykrywam ściereczką i rano następuje ciąg dalszy. Po tym czasie ciasto wyrobić (można robić to przy użyciu drewnianej łyżki, do momentu, kiedy wszystkie składniki ładnie się połączą, lub mikserem przy użyciu haka - szybciej, wygodniej i dokładniej) i wyłożyć na posmarowaną masłem i posypaną mąką blachę. Oczywiście ciasto można wzbogacić dowolnymi owocami i posypać na wierzchu kruszonką tradycyjną lub jak u mnie kokosową.
Piec ok. 45 min w temperaturze 180 st (do tzw.suchego patyczka).
Kokosowa kruszonka:
- 3 czubate łyżki cukru
- 100 g masła
- 100 g wiórków kokosowych
- 2-3 łyżki mąki
Cukier, mąkę, wiórki kokosowe mieszamy, dodajemy rozpuszczone masło, wyrabiamy kruszonkę.








Jaka pychota :)
OdpowiedzUsuńDzięki!!! :-)
UsuńJaki puch! Cudnie Ci wyszło to ciasto ;) A taka kokosowa kruszonka będzie bardzo uniwersalna, można np zrobić sernik a'la Raffaello właśnie z kokosową kruszonką ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :))
Dokładnie, taka kruszonka dla miłośników kokosowych smaków to będzie rarytas ;-)) Pozdrowionka!!
UsuńOj pyszniutka pyszniutka 😋😋
OdpowiedzUsuńxxx Dzięki!
UsuńJuż na zdjęciu wygląda obłędnie!
OdpowiedzUsuńDziękuję Aniu :-)))
UsuńPyszności!!! Widać, że puszysta, a smak mogę sobie wyobrazić, bo na pewno jest rewelacyjny!
OdpowiedzUsuńPóki co nawet nie myślę o pieczeniu, bo jest upiorny skwar, tak więc muszę zadowolić się fotką:)
Pozdrawiam serdecznie!
U nas Maminku pogoda rewelacja (na działania w kuchni), bo tylko 20 st :)))
UsuńUpały mnie przytłaczają :-( więc bardzo współczuję.
Pozdrowionka!!
No wprost popisowa, może stanąć w Sevres jako wzór ciasta drożdżowego!
OdpowiedzUsuńDziękuję Kochana Marzyniu! Buziaki xxx
UsuńJaka ta drożdżówka puszysta! Matko! Jaka ona musi być pyszna:) A najbardziej podoba mi się w Twoich ciastach Helenko, że ich nie smalisz na brązowo. Właśnie takie jaśniutkie i puchate to ja wprost uwielbiam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)))
UsuńJuż zapamiętałam, że Ty nie lubisz "przyjaranych" ciast :-))