czwartek, 27 sierpnia 2026

BUŁECZKI DROŻDŻOWE Z MUSEM JABŁKOWYM

Są wypieki, które nie potrzebują kwiecistych wstępów 😂, i powiedzieć (a raczej napisać): to było pyszne, to jak nic nie napisać. I wcale nie dlatego, że wpadam tu w jakiś samozachwyt nad własnymi wypiekami.
 Ja zwyczajnie zawsze zachwycam się wszystkim co drożdżowe czy to upieczone przeze mnie czy podsunięty do zjedzenia kogoś wypiek. 
Ciasto drożdżowe powoduje u mnie jakiś błogostan ... począwszy od jego wyrabiania, formowania, poprzez zapach dochodzący z piekarnika podczas wypieku, a kończąc na konsumpcji 😍💓
Tym razem w moje drożdżowe bułeczki (a raczej buły 😋, bo tak wyrosły) włożyłam domowy mus jabłkowy, jeszcze z ub.roku. Trzeba go zużyć, i robić miejsce na nowe zapasy, bo pojawiły się już antonówki, jest też szara reneta -  🍏🍏🍏 gatunki idealne na smażenie.


Składniki (na  ok. 13  sztuk):
  • 500  mąki pszennej
  • 30 g drożdży świeżych
  • 3 łyżki roztopionego masła
  • 1/2 szklanki  mleka
  • 2 jaja+2 żółtka
  • 1 łyżka domowego cukru waniliowego
  • 1/2 szkl cukru
  • szczypta soli
  • kilka kropli aromatu cytrynowego
  • 1 jajko (do posmarowania bułek)
 Na kruszonkę:
  • 120 g mąki pszennej
  • 60 g cukru
  • 60 g miękkiego masła
Na nadzienie:
Wykonanie: 

Zrobić rozczyn: z rozkruszonych drożdży, łyżeczki cukru, łyżeczki mąki i części podgrzanego wcześniej mleka. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Kiedy rozczyn wyrośnie, wlać go do miski z przesianą mąką, następnie dodać ubite jaja, roztopione masło, aromat, szczyptę soli  i wyrobić gładkie ciasto. Przykryć je ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. 1h. 
Gdy ciasto podwoi objętość jeszcze raz, krótko wyrobić. Następnie podzielić na mniej więcej równe części i formować bułeczki, nakładając do środka mus jabłkowy. Technika formowania jest dowolna: można rozwałkować gruby placek i szklanką wycinać kółka, można ukulać podłużny wałek i podzielić go sobie nożem na równe części, a można zwyczajnie odrywać kawałki ciasta, formując w dłoniach płaski placuszek. Następnie układać bułeczki  sklejeniem do dołu na  blaszce uprzednio wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą i odłożyć na pół godziny w ciepłe miejsce, do ponownego wyrośnięcia. Przed pieczeniem posmarować rozkłóconym jajkiem, posypać kruszonką.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 25 minut.







15 komentarzy:

  1. Helenko!
    Jestem całym sercem za Tobą i Twoją opinią! Ten wypiek jest przecudny! Naprawdę podziwiam Twój talent do drożdżowego ciasta! 😘
    Gorące uściski 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Moniu!!
      Ale jaki tam talent!? Bo się zaczerwienię ... ha ha ..
      xxx Buziaki!

      Usuń
  2. Ależ one muszą pachnieć! 😍🍎 Drożdżowe wypieki mają w sobie coś absolutnie magicznego – ten zapach z piekarnika, puszyste ciasto i jeszcze domowy mus jabłkowy w środku… trudno się temu oprzeć! ❤️ A takie porządne „buły” z kruszonką to już prawdziwa rozpusta. 😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że nigdy nie potrafię sobie takich smakołyków odmówić ... ;-)

      Usuń
  3. Helenko
    Do drożdżowych ciast nie trzeba mnie przekonywać, bo ja je uwielbiam niezależnie od tego, co się w nie zapakuje, a nawet jak jest bez niczego:)
    Bułeczki piękne, apetyczne i pysznie nadziane:)
    My nadrabiamy czas upałów, kiedy od samego patrzenia na piekarnik robiło się słabo:)
    Bułeczki ze śliwkami już były, to dziś knedle. Raz w sezonie obowiazkowe:)
    Serdeczności posyłam i życzę miłego dnia 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no właśnie Maminku za mną chodzą knedle. Najpierw chciałam robić z morelami, ale jakoś czasu zabrakło, teraz zaczyna się czas śliwek może w końcu zadowolę apetyt?? :-) Chyba nawet na knedle nie mam żadnego przepisu na blogu...
      Chociaż nie lubię jak lato odchodzi, to cieszę się, że czas upałów za nami, bo można, jak wspomniałaś nadrobić zaległości w kuchni :-))
      Spokojnego weekendu Marysiu!!

      Usuń
  4. Wypieki wyglądają przeapetycznie, muszą być bardzo smaczne, zwłaszcza wyjęte tuż z pieca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach drożdżowego ciasta zawsze mi się kojarzy z poczuciem bezpieczeństwa i domowymi pieleszami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle kocham kuchenne zapachy :-)))
      Ale masz rację, że zapach drożdżowego ciasta jest tutaj top od the top wszystkich innych!

      Usuń
  6. Wow, jak pięknie wyrosły! Zamawiam taką jedną do porannej kawki ;) A nawet dwie!
    Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiało wspomnieniami z dzieciństwa

    OdpowiedzUsuń
  8. To są takie babcine wypieki, które uwielbiamy. Twoje bułeczki z jabłkami i kruszonką wyglądają doskonale i bardzo apetycznie. Brawo Helenko!

    OdpowiedzUsuń