Sezon na moją ukochaną żółtą fasolkę szparagową trwa, więc u mnie w kuchni zajmuje ona ostatnio znaczące miejsce😎👍
Kombinuję z nią na wiele sposobów. Oczywiście taka z masełkiem i bułką tartą jest przepyszna, ale kiedy mamy już lekki przesyt, gotuję z jej dodatkiem zupy, albo kombinuję z daniami jednogarnkowymi, które uwielbiam 😍
Dziś zapraszam właśnie na taką jednogarnkową potrawę. Była fasolka, były pomidory w puszce, i zamrożona biała kiełbasa - i tak to powstało to pyszne danie jednogarnkowe.
Składniki:
- 500 g żółtej fasolki szparagowej
- 4 białe, surowe kiełbasy
- 1 puszka pomidorów w sosie własnym
- 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- olej
- sól
- pieprz
- słodka i ostra papryka
- suszona bazylia
- posiekany koperek
Fasolkę obieramy, kroimy na mniejsze kawałki, gotujemy al'dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy.
na patelni rozgrzewamy ojej, wrzucamy pokrojoną cebulę, posiekany czosnek, smażymy chwilę po czym dodajemy pokrojoną w plasterki (wraz z osłonką) białą kiełbasę. Smażymy całość, mieszając od czasu do czasu. Usmażoną wraz z cebulą i czosnkiem kiełbasę przekładamy do garnka z fasolką. Dodajemy pomidory w sosie własnym, koncentrat i ulubione przyprawy. Podlewamy odrobiną wody. Dusimy całość na małym ogniu 10-15 minut. Przed podaniem posypujemy posiekanym koperkiem.
.jpg)





O mniam! Ależ pomysłowy i apetyczny obiad. W iście letnim klimacie 🤤
OdpowiedzUsuńWitaj początkiem sierpnia Helenko
OdpowiedzUsuńUwielbiam fasolkę szparagową w każdej postaci
Ja również :-)
UsuńŚwietne danie. U mnie fasolka z bułką tartą, a tu takie pyszne danie można z niej zrobić. Tylko jak przekonać małżonka- konserwę do odstępstwa od tradycji?:)
OdpowiedzUsuńHa ha ha, czyżbyś pisała o ... moim mężu? :-)))
UsuńBo on klasykę ponad wszystko.
Ale ilość klopsików go skusiła, i pochwalił :-)))
Yees!
Takiej fasolki jeszcze nie jadłam. Muszę spróbować! Buziaki 🙂
OdpowiedzUsuńKoniecznie!!
UsuńŚciskam xxx
Uwielbiam fasolke szparagową, mogę ją jeść nawet bez niczego. Klopsiki z białej kiełbasy też robię. W połączniu z fasolką smakują jeszcze lepiej.
OdpowiedzUsuńJa też jestem bardzo "fasolkowa" :)
UsuńNawet jutro będzie na obiad, trzeba używać, bo za chwilę będzie po sezonie.