Oj jak już mi jest tęskno za pieczeniem 😂
To już chyba nałóg! Bo piekę zazwyczaj 2-3 razy w tygodniu. Jednak nie wyobrażam sobie odpalać piekarnik przy temperaturze 35 st, a upały trwają już tydzień 🌞🌞🌞 Trzeba było znaleźć więc alternatywę dla ciasta. Były deserki, sernik na zimno, a ostatnio pyszne, truskawkowe lody 🍓🍓🍓
Mocno truskawkowe!
I powiem Wam tak: żadnych lodów już nie kupię, bo nie ma to najmniejszego sensu, skoro dosłownie w kilka chwil można wyczarować takie pyszne, domowe, aromatyczne lody. Oczywiście jak to bywa z takim deserem, możemy dowolnie modyfikować składniki, zmienić owoce czy dodać więcej skondensowanego mleka, dorzucić kawałki czekolady - wg własnych upodobań smakowych. 👍
Moje lody ze względu na dużą zawartość truskawek (a co za tym idzie wody) były mocno zamrożone. Jeśli lubicie miękkie, bardziej kremowe lody, a robicie je bez maszyny i możliwości porządnego napowietrzenia masy, proponuję zwiększyć ilość kremówki, a zmniejszyć ilość truskawkowego musu.
Ponieważ lato dopiero powiedziało nam "dzień dobry", będę wstawiała tu sukcesywnie kolejne propozycje na lodowe desery 😍👌
Składniki:
- ok 350 truskawek
- ok 150 ml mleka skondensowanego słodkiego (z puszki)
- ok 180 ml śmietanki 30% lub 36%
- aromat truskawkowy
Truskawki obieramy, kroimy na kawałki, blendujemy. Dodajemy mleko skondensowane. Mieszamy. Śmietankę ubijamy na sztywno, ubitą dodajemy do masy truskawkowej. Mieszamy, przelewamy do pojemnika. Wstawiamy do zamrażarki na minimum 6 godzin, mieszając masę od czasu do czasu.







Oooo! Takie lody robiłam jak dzieciaki były małe:)
OdpowiedzUsuńPyszności!!!
Ja pamiętam jak nasza Mama robiła takie domowe lody śmietankowe z kremówki i ze śnieżki :-)))
UsuńJa w dalszym ciągu nigdy nie robiłam lodów.
OdpowiedzUsuńSpróbuj kiedyś, bo to proste i nie czasochłonne :-))
UsuńRobię lody truskawkowe na tłustej kremówce i moje wnuki je uwielbiają. Teraz wypróbuję Twój przepis na mleku skondensowanym i kremówce- może będą jeszcze smaczniejsze. Lody wyglądają świetnie!
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńJa myślę Ewo, że dzieciom smakuje wszystko co zimne :-))
Oj gdyby moje wnusi były blisko, też bym je rozpieszczała lodami.