- 400 g mąki pszennej (typ 0)
- 320 ml ciepłej wody
- 0,5 łyżeczki (2,5 g) suchych drożdży
- 30 ml oliwy z oliwek (u mnie olej)
- 1 łyżeczka (5 g) soli
W plaskim naczyniu (szklanym lub plastikowym) przygotować ciasto.
Wlać wodę, wsypać drożdże i sól, zamieszać, następnie partiami wsypywać mąkę dokładnie mieszając. Powinno powstać lepkie ciasto. Naczynie przykryć folią lub przykrywką od naczynia i odstawić do wyrastania (temperatura pokojowa) na 20-30 min.
Po pierwszym wyrastaniu:
Ciasto odkryć, polać oliwą i zawijać rozciągając, najpierw końce, poźniej brzegi.
Odstawić do drugiego wyrastania na 20-30 min. w temperaturze pokojowej.
Po drugim wyrastaniu:
Powtórzyć zawijanie ciasta, rozciągając, napowietrzając.
Odstawić do trzeciego wyrastania na 20-30 min. temperatura pokojowa.
Po trzecim wyrastaniu:
Powtarzamy cały proces, ostatni raz.
Odstawić do 4 wyrastania na 20-30 min. temperatura pokojowa.








Przecudne! Mój mąż robi nam bułeczki, ale chyba takich z oliwkami jeszcze u nas nie było, pycha :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam ciabatty, zwłaszcza domowe, jeszcze cieplutkie i chrupiące!
OdpowiedzUsuńJa mam słabość do ciepłego, domowego pieczywa ... :-)) i nie potrafię sobie odmówić.
UsuńSą bąble czyli bułeczki udane i prezentują sie smacznie!
OdpowiedzUsuńZawsze to czekanie i przegniatanie mnie zniechęcało ale...razu pewnego robiłam kilka rzeczy naraz( często tak mam) i wtedy ten czas zamiast się dłużyć, to dosłownie mi uciekał i ... w końcu zamiast bułek, z tego "ciabattego" ciasta zrobiłam spód do pizzy:) rewelacja!!!
Pozdrawiam cieplutko!
No może nie są idealne, bo za każdym razem wychodzą mi inaczej :-)) Ostatnio dziury były bardziej okazałe :-))) Ale zawsze co domowe, to domowe. Pozdrowionka!
Usuń