Upieczenie tej fikuśnej babki (zwanej na wielu stronach jako babka zebra) intrygowało mnie od dawna, aż w końću postanowiłam się zmobilizować, upiec i wstawić przepis - może ktoś skusi się do upieczenia jej z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych? 😎😋 Przepis można znaleźć na wielu blogach i stronach - dlatego nie podaję strony źródłowej. Proporcje dostosowałam do mojego smaku i wg mnie są idealne. Niestety wygląd mojej "żyrafy" nie jest idealny, bo poszczególne warstwy posypałam za małą ilością kakao, no i trochę mi się rozjechały 😅. W efekcie zamiast regularnych pasków wyszły kolorowe esy-floresy! No ale tak jest właściwie z każdą babką: do końca nie wiesz gdzie i jak pęknie, i ile wyrośnie. W każdy razie babka jest baaaardzo smaczna.
Mięciutka, wilgotna, aromatyczna! No i w sumie fajnie wygląda 😍
Na ciasto żółte:
- 6 żółtek
- 80 g cukru
- 1 cukier waniliowy o wadze 16 g.
- 60 ml mleka
- 70 ml oleju o neutralnym smaku
- 150 g mąki tortowej
- 20 g mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki kurkumy
- sok z i skórka z połowy cytryny
Wykonanie:
Obie mąki wraz z proszkiem do pieczenia i kurkumą przesiewamy. Żółtka ubijamy na puszystą masę z cukrem i cukrem waniliowym. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy naprzemiennie olej, mleko i suche składniki - tylko do połączenia. Na koniec dodajemy skórkę i sok z cytryny. Mieszamy i odstawiamy na bok.
Na ciasto jasne:
- 6 białek
- 80 g cukru
- 50 ml mleka
- 70 ml oleju o neutralnym smaku
- 100 g mąki tortowej
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 50 g zmielonych migdałów
- kilka kropli aromatu migdałowego
Wykonanie:
Obie mąki przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia. Dodajemy zmielone migdały. Mieszamy. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy cukier. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy naprzemiennie mleko, olej, aromat oraz suche składniki. Ubijamy tylko do połączenia.
Dodatkowo:
- kakao do oprószenia poszczególnych warstw
Foremkę smarujemy masłem i obsypujemy mąką lub bułką tartą. Na spód wykładamy warstwę żółtego ciasta (jest dosyć gęste). Oprószamy ją dokładnie kakao (przy użyciu sitka), tak, aby nie było widać ciasta. Następnie wykładamy ostrożnie warstwę jasnego ciasta - oprószamy ją kakao. I jeszcze raz warstwa ciasta żółtego - kakao, i warstwa ciasta jasnego (nie posypujemy już kakao). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 st na około 40 - 45 minut do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu i wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem lub zdobimy polewą. Ponieważ babka jest dosyć słodka ja pominęłam już lukier i cukier puder.







Babka jest cudownej urody!!! a pomysł z zasypywaniem warstw ciasta kakaowym proszkiem jest wprost genialny!
OdpowiedzUsuńZanim przeczytałam opis, to oczywiście sto kombinacji w głowie, jak zrobić te ciemne wtrącenia...a to takie proste...jak się wie:))
I znów przepis do zapamiętnika:)
Już się grubo robi od tego "na potem" :))
Pozdrawiam cieplutko!!!
Skąd ja to znam Maminku :-))) Zapisuję sobie co ciekawsze przepisy na laptopie w ulubionych, ale one już pęcznieją w szwach!! Pozdrawiam serdecznie!
UsuńHelenko! Cudeńko powołałaś do życia! Też się zastanawiałam są te brązowe ślady w wzorze a odpowiedź jest taka prosta. Babka jest przecudna! Ten żółciutki kolorek z kurkumy jest piękny. U mnie w tym roku nie będzie babki na święta, ale koniecznie po świętach będę coś musiała powołać do życia 💪
OdpowiedzUsuńGorące uściski 😘
I jacież! Ten myk z kakao jest genialny w swej prostocie! Ale efekt, i można rozdzielać różne kolory. Heluś, tyś jest prze! (jakby powiedziała Hurma i Czereda ;-))
OdpowiedzUsuńWspaniale wygląda! Nie wiem, czy potrafiłabym taką zrobić.
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że babka wyszła niesamowicie pięknie.
OdpowiedzUsuń