🥐 Wytrawne, śniadaniowe rogale posypane makiem – chrupiące, aromatyczne i idealne jako kanapki. Zapomnijmy jednak o słodkim nadzieniu – dziś w roli głównej wytrawne, puszyste rogale drożdżowe. Delikatnie maślane, z chrupiącą skórką i aromatycznym makiem na wierzchu.
Ich największa zaleta? Mięciutki miąższ w środku, lekko chrupiące na zewnątrz i pachną ... jak z najlepszej piekarni! 😍👌🥐
Składniki (na 10-12 sztuk)
-
500 g mąki pszennej (typ 450–550)
-
170 ml ciepłego mleka
-
25 g świeżych drożdży
1 łyżka jogurtu naturalnego
-
2 łyżki cukru
-
1 jajko
-
1 żółtko
-
75 g roztopionego, przestudzonego masła
-
½ łyżeczki soli
-
1 jajko do posmarowania
-
2–3 łyżki suchego maku do posypania
Zaczynamy od przygotowania rozczynu: drożdże rozetrzyj z łyżką cukru, dodaj 4 łyżki ciepłego mleka i 2 łyżki mąki. Odstaw na 10–15 minut do wyrośnięcia.
Do miski wsyp mąkę, cukier i sól. Dodaj rozczyn, jajko, żółtko i mleko. Wyrabiaj ok. 7 minut. Dodaj masło i wyrabiaj kolejne 8–10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Ma być bardzo miękkie, lekko klejące – nie dosypuj za dużo mąki. Odstaw pod przykryciem na 60–90 minut do podwojenia objętości. Po wyrośnięciu wyłóż ciasto na blat stołu, chwilę wyrabiaj, a następnie podziel na równej wielkości kulki. Każdą rozwałkuj na cienki podłużny placek, który zwijaj od od góry do dołu tworząc rogalika. Dzięki takiemu ciasnemu zwijaniu w środku będzie widoczna spirala z miękkiego ciasta 🥐
Ułóż na blasze, przykryj i zostaw na 20–30 minut do lekkiego napuszenia.
Posmaruj roztrzepanym jajkiem. Posyp makiem. Piecz w 180°C (góra–dół) 18–22 min, aż będą lekko złote.










Szkoda, że zdjęcia nie oddają zapachu rogali 🙃
OdpowiedzUsuńKto wie, może kiedyś? ;-) Pozdrawiam cieplutko!
UsuńPiękne i puszyste rogale. Aż się głodna zrobiłam. Super przepis Helenko, udanego weekendu 🥰
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie Moniu! Tobie również spokojnego weekendu! :-)
UsuńDzisiaj piekę chleb i już wiem od wczoraj, ze upiekę te przepysznie prezentujące się rogale:)
OdpowiedzUsuńPatrzę na te warstwy ciasta i przypominają mi się rogale z dawnych lat, które kupowałam w drodze do szkoły. Zawsze były jeszcze ciepłe, pachnące i można je było... rozwinąć i zjadać po kawałku:)
Nie wymagały dodatków, bo same w sobie były pyszotne:)
Mam nadzieję, że moje bedą właśnie takie jak na Twoich fotkach, puszyste i warstwowe🥐
Pozdrawiam i dobrych dni życzę🌞🌷
Witaj słonecznie Helenko
OdpowiedzUsuńJak dawno nie jadłam takich rogalików. Muszą być przepyszne. Przecież lubię mak...
Pozdrawiam uśmiechem pierwszych kwiatów
Boże mój, wieki nie jadłam rogalika na śniadanie... Widok wnętrza twoich wywołał we mnie chęć natychmiastowego pieczenia. Ale chyba jednak nie o ósmej wieczorem :-D Wspaniałe!
OdpowiedzUsuńZawsze bardziej lubiłam na śniadanie rogale niż bułki.
OdpowiedzUsuńZapisuję sobie przepis. Takie domowe rogaliki są najlepsze.
OdpowiedzUsuń