poniedziałek, 2 grudnia 2013

PASTA Z TUŃCZYKA, PAPRYKI I SELERA NACIOWEGO

Pastę zazwyczaj robię wtedy, kiedy już "przejadły" nam się wszelakie wędliny i sery i szuka się w lodówce czegoś innego jak to mawiają "na ząb".
 Wtedy szybko kombinuję 2-3 składniki pasujące ze sobą i już na kolację jest coś innego niż pospolita kanapka z szynką 😋👍



Składniki:

Wykonanie:

Tuńczyka odsączyć z zalewy. W misce połączyć pokrojone w drobną kostkę: obie cebule, seler naciowy, paprykę. Posolić i popieprzyć do smaku. Dodać majonez i musztardę. Wymieszać dokładnie i chłodzić w lodówce ok 1h, aby wszystkie składniki się przegryzły.



3 komentarze:

  1. Robię podobną pastę, tyle, że bez papryki i z dużo większą ilością selera. Niebo w gębie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Helenko. Kiedyś jak dzieci były w domu to robiłam różne pasty, ale teraz dla nas dwojga nie bardzo mi się chce. Chociaż muszę przyznać, że chyba się o Twój przepis pokuszę, bo aż mi się ślinka wydziela.
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Danusiu, dla 2 osób nie zawsze chce się gotować ... wiem coś na ten temat :) pozdrawiam!

      Usuń