Szukaj na blogu

piątek, 19 lipca 2013

CHŁODNIK Z BOTWINKI

Nie będę ukrywała, że pewne rzeczy u mnie w menu po prostu nie istnieją. Jedną z takich rzeczy są ... chłodniki.
 Zawsze brr.... napawała mnie niechęcią myśl o "zimnej zupie". 
Tak było do ... wczoraj :-) Przyniosłam ze sklepu piękną botwinkę i miała być tradycyjna zupka, i jakoś tak spontanicznie - pod wpływem trwających od kilku dni niesamowitych upałów, pomyślałam, że na botwinkę mam ochotę (zawsze zresztą), ale na gorącą zupę... nie bardzo. 
Może więc zrobić jej troszkę inną, chłodną odmianę? :) 
I takim to sposobem upichciłam po raz pierwszy w życiu chłodnik z botwinki :)

Składniki:
  • 2 pęczki botwinki
  • 2 marchewki
  • 3 ziemniaki
  • sok z połowy cytryny
  • 3 małe ogórki gruntowe
  • koperek
  • szczypiorek
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • maślanka lub kefir
  • łyżka śmietany 12%
  • sól,pieprz,cukier do smaku
  • jajka ugotowane na twardo

Wykonanie:

Marchewkę obieramy, kroimy w kostkę, ziemniaki również. Botwinkę myjemy, drobno siekamy razem z buraczkami. Wrzucamy wszystko do garnka i zalewamy bulionem warzywnym. Dodajemy liść laurowy i ziele angielskie, odrobinę soli i gotujemy do miękkości. Następnie zestawiamy z ognia, dodajemy sok z cytryny, doprawiamy odrobiną cukru, pieprzu i soli,zostawiamy do ostudzenia. Ogórki obieramy, siekamy w kostkę lub trzemy na tartce o grubych oczkach. Maślankę roztrzepujemy ze śmietaną, wlewamy do naszej zupy. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem i koperkiem. Wkładamy na 2h do lodówki. Podajemy z ugotowanymi jajkami.



 

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj

Print Friendly and PDF